forumsklepmapakontakt

głównakognitywistykaencyklopedianauki o mózguSI i robotykaartykułyksiążkiz krajuwydarzenialinkio stroniepomoc
baner

Przejdź niżej

_

Przejrzyj dział

_

Dorobek Redakcji strony

Marek Kasperski
okładka2007, konsultacja merytoryczna: D. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki.

_

okładka2006, redakcja merytoryczna: T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress.

_

okładka2005, redakcja merytoryczna: J. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress.

_

okładka2003, książka autorska: M. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion, (nakład wyczerpany).

_

Tomasz Komendziński
okładkaredaktor pisma: "Theoria et Historia Scientiarum. An International Interdisciplinary Studies".

_

okładka2003, redakcja: O myśleniu procesualnym: Charles Hartshorne i Charles Sanders Peirce, Wyd. UMK.

_

okładka2002, redakcja merytoryczna: S. Pinker, Jak działa umysł, Książka i Wiedza.

_

okładka2002, redakcja wraz z A. Szahajem: Filozofia amerykańska dziś, Wyd. UMK.

_

Leszek Nowaczyk
2006, redakcja merytoryczna: Rusz głową -  jak szybko podnieść poziom swojej inteligencji, Świat Książki.
_

 

 
Tu jesteś: kognitywistyka - rys / problematyka

_

10 sierpnia 2010
ostatnia modyfikacja

problemy zasadnicze

Problem myślących maszyn: Gdybyśmy kiedyś potrafili skopiować przetwarzanie informacji przebiegające w ludzkim umyśle, tworząc olbrzymi program komputerowy, czy pracujący w tym programie komputer byłby świadomy?

Problem świadomości: A gdybyśmy tak, posługując się tym programem, nauczyli dużą liczbę ludzi, powiedzmy populację Chin, pamiętania danych i postępowania według jego kolejnych kroków? Czy istniałaby wtedy jedna gigantyczna świadomość, krążąca nad Chinami, inna niż świadomość miliarda jednostek? Jeśli program miałby wyrażać stan umysłu istoty odczuwającej dojmujący ból, to czy istniałby jakiś byt, który rzeczywiście byłby obolały, nawet gdyby każdy obywatel był radosny i pogodny?

Problem percepcji i dostępności do informacji: Załóżmy, że wzrokowe pole recepcyjne z tyłu twojego mózgu zostało chirurgicznie odcięte od reszty i pozostało żywe w czaszce, otrzymując dane napływające z oczu. Według każdej behawioralnej miary byłbyś ślepy. Czy istnieje niema, ale w pełni przytomna świadomość wizualna, zablokowana z tyłu twojej głowy? A co by się stało, gdybyśmy to pole wyjęli i trzymali żywe w laboratorium?

Problem qualis: Czy twoja recepcja koloru czerwonego może być taka sama jak moja recepcja koloru zielonego? Oczywiście, mógłbyś dawać trawie etykietkę "zielona", a pomidorom "czerwone", dokładnie tak, jak ja, ale może faktycznie widzisz trawę w kolorze, która ja, będąc na twoim miejscu, określiłbym jako czerwony.

Problem zombie: Czy mogą istnieć zombie? To jest, czy może istnieć android tak zmontowany, by działał równie inteligentnie i równie emocjonalnie jak ty czy ja, ale który faktycznie niczego nie czuje ani nie widzi? Skąd mam wiedzieć, że ty nie jesteś zombie? (Zob. też problem zombie w dziale Encyklopedia).

Problem skanowania i ciągłości umysłu: "Gdyby ktoś mógł załadować stan mojego umysłu i skopiować go w innym [bliźniaczym] zbiorze cząstek, czy zbiór ten miałby moją świadomość? Gdyby ktoś zniszczył oryginał, ale kopia kontynuowałaby moje życie, miała moje myśli i odczuwała to co ja, czy byłbym zamordowany? Czy kapitan Kirk (jeden z bohaterów filmu "Star Trek", przyp. M. K.) był likwidowany i zastępowany bliźniakiem za każdym razem, kiedy wchodził do teleportera?

Problem determinizmu sensualno-genetycznego: Jak to jest być nietoperzem? Czy chrząszcze lubią seks? Czy robak krzyczy bezgłośnie, kiedy rybak nadziewa go na haczyk?

Problem holizmu układów mózg-umysł: Chirurdzy wymieniają jeden z twoich neuronów na mikroukład krzemowy, który powiela jego funkcje wejściowe i wyjściowe. Czujesz i zachowujesz się dokładnie tak jak przedtem. Następnie wymieniają drugi, trzeci i tak dalej, aż coraz więcej twojego mózgu jest z krzemu. Ponieważ każdy mikroukład robi dokładnie to samo co dawniej neuron, twoje zachowanie i pamięć nie zmieniają się. Czy w ogóle zauważysz różnicę? czy masz poczucie, że umierasz? Czy wprowadził się w twoje ciało jakiś inny świadomy byt?

Steven Pinker, Jak działa umysł, 2002, ss. 160-161.

 

_

inne kwestie

_

Koneksjonizm

W latach 80. przełamana została dominacja AI klasycznej, a popularność zaczął zyskiwać paradygmat konkurencyjny – koneksjonizm. Architektura koneksjonistyczna nie posiada jednego centralnego procesora wykonującego operacje na symbolach, lecz składa się z jednostek (‘neuronów’) równolegle przekazujących między sobą impulsy w ramach siatki połączeń. Siłę każdego z połączeń opisuje waga, która zmienia się w procesie uczenia się takiej sieci. Inaczej niż w koncepcji klasycznej, sieć neuronowa nie działa według reguł określonych programem, lecz poprzez aktywację poszczególnych jednostek. Pojedyncze jednostki są subsymboliczne, tj. nie odpowiadają konkretnym symbolom, nie mają samodzielnego znaczenia. Np. przy przetwarzaniu języka danemu słowu nie odpowiadałaby aktywność żadnej konkretnej jednostki, lecz zawsze aktywność pewnej ich grupy, zaś ta sama jednostka mogłaby uczestniczyć w kilku grupach, które odpowiadałyby różnym słowom.

Koneksjoniści podkreślają mózgową inspirację swej koncepcji: główna zasada działania sieci sztucznych neuronów jest ta sama, co w przypadku neuronów biologicznych. Idzie za tym pewna wiarygodność biologiczna, w tym sensie, że modele koneksjonistyczne wykazują cechy prawdziwych systemów poznawczych, takie jak stopniowy rozkład (drobne uszkodzenia lub błędy powodują pogorszenie wydajności, ale nie całkowite fiasko), zdolność ‘intuicyjnej’ generalizacji, reagowanie na kontekst. Sieci neuronowe mają jednak problemy z modelowaniem logicznych właściwości języka i myślenia: produktywności, a zwłaszcza systematyczności (każdy, kto jest w stanie powiedzieć/pomyśleć np. ‘Jan kocha Marię’ jest w stanie odwrócić tę relację – ‘Maria kocha Jana’).

 

Chiński pokój

"Chiński pokój” to eksperyment myślowy opisany przez amerykańskiego filozofa Johna Searle’a w artykule Minds, Brains, and Programs i zarazem prawdopodobnie najsłynniejszy problem z zakresu filozofii umysłu. W skrócie, argument chińskiego pokoju pokazuje, że operacje syntaktyczne same z siebie nie wystarczają do pojawienia się własności semantycznych, czyli znaczenia (co najwyżej mogą być w ten sposób interpretowane z zewnątrz). Ponieważ operacje na symbolach są czysto syntaktyczne, zaś myślenie ma własności semantyczne, operacje na symbolach same z siebie nie wystarczają do pojawienia się myślenia. Jedną z konsekwencji argumentu jest uderzenie w kluczowy dla (wczesnej) kognitywistyki funkcjonalizm poprzez stwierdzenie, że ‘funkcja’ nie jest czymś istniejącym niezależnie jako element świata naturalnego, lecz zawsze jest konstruktem wymagającym interpretatora.

Artykuł sprowokował trwającą do dziś debatę, a zdania filozofów umysłu na temat siły i zakresu argumentacji Searle’a są podzielone.

 

Ucieleśnienie

Zwolennicy ucieleśnienia umysłu podkreślają, że materialna konstrukcja podmiotu poznania nie jest czymś obojętnym. Nie chodzi tu o ucieleśnienie w sensie trywialnym, tj. fakt, że każdy system poznawczy musi być jednocześnie systemem fizycznym, ale o to, że sposób, w jaki system poznawczy współoddziałuje ze swym fizycznym otoczeniem ma przełożenie na sposób jego ‘myślenia’. Np. dostrzeżono, że te same struktury neuronalne i te same mechanizmy obliczeniowe obecne są zarówno w percepcji, jak i procesach ‘wyższych’ (np. metaforyczne sformułowanie „chwyciłem aluzję” bazuje na naszym doświadczeniu chwytania materialnych przedmiotów). Zatem niektóre procesy tradycyjnie uważane za cielesne nie dają się łatwo oddzielić od tych uważanych za typowo umysłowe i mają na te ostatnie znaczący wpływ.

 

Zanurzenie w świecie

Aspektem ściśle związanym z ucieleśnieniem jest fakt, iż naturalne systemy poznawcze nie istnieją abstrakcyjnie, lecz należą do rzeczywistych biologicznych organizmów ukształtowanych przez selekcję naturalną (i ontogenezę), by efektywnie działać w określonym środowisku. Zadaniem systemu poznawczego jest nie tyle wierne reprezentowanie świata i wyciąganie poprawnych wniosków, lecz skuteczne działanie; w szczególności działanie w warunkach ograniczonych zasobów, takich jak czas, czy uwaga. Jedną z konsekwencji jest przesunięcie teoretycznego punktu ciężkości z umysłu jako czegoś wewnętrznego i statycznego na samą płynną interakcję między agentem poznawczym a jego bezpośrednim otoczeniem. Inną konsekwencją jest poszerzenie zainteresowań kognitywistów o nauki badające zewnętrzne uwarunkowania poznania (np. socjologia, antropologia kulturowa) a także kwestie ewolucyjne, co prowadzi do jeszcze większej skali interdyscyplinarności.

 

2006-06-18
autor: Sławek Wacewicz

_

© Marek Kasperski / 2000-2009

 

Szukaj w wortalu

_

Oferta e-sklepu

okładkiTematyka: filozofia umysłu, filozofia języka, neuroscience, psychologia kognitywna, robotyka, sztuczna inteligencja

Autorzy: Arbib, Boden, Breazeal, Calvin, Churchland, Dennett, Edelman, Ekman, Gazzaniga, Greenfield, Hofstadter, Johnson-Laird, Kurzweil, Loftus, McCorduck, Minsky, Moravec, Norman, Pylyshyn, Searle, Schank, Stillings, Wortman...

więcej »

_

Oferta Partnerów

okładkaT. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Nowości z wyd. Helion

_

Nasi Partnerzy

baner.baner.

_