OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
Półkule mózgowe - dominacja
Autor Wiadomość
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-10-10, 15:33   Półkule mózgowe - dominacja

Witam,

zainspirowany wpisem Filipa Grabowskiego w "Ciekawostkach" i krótką dyskusją na ten temat (ze szczególnym uwzględnieniem wpisu Pawła Piątkowskiego) pozwalam sobie założyć niniejszy wątek.

Zjawisko dominacji jednej z półkul mózgowych u człowieka jest często przywoływane na poparcie różnych tez, czy dla wyjaśniania pewnych zjawisk.

Chciałbym Was zaprosić do zamieszczania wpisów na temat dominacji jednej z półkul i tematy zbliżone.
Co z tego wynika w praktyce? Czy dominację można stwierdzić obserwując np. kręcącą się w tańcu tancerkę? Czy mężczyźni częściej używają lewej półkuli, a kobiety prawej? Czy można być wybitnym artystą, u którego dominuje lewa półkula i wybitnym analitykiem giełdowym z dominującą prawą? Czy można mieć kłopoty/zaburzenia, jeśli żadna z półkul nie dominuje? Jakie wnioski można wyciągnąć z testu Wady (The Wada test), a jakie byłyby nieuprawnione?

To tylko przykłady zagadnień, do których można się odnieść - zapraszam.

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-10-11, 05:45   

Witam,
interesujący temat. Tym bardziej dla mnie, gdyż będę mógł podyskutować o własnych doświadczeniach.
Otóż od dziecka jestem prawie jednooczny (oko lewe tylko 0,2 widzenia). To oczywiście determinuje nierównowagę obciążenia sensorycznego półkul i prawa jest jakby "bardziej na luzie (idle)". Oczywiście jestem w stanie zaangażować na krótki okres widzenie dwuoczne, ale efekt jest tak kiepski, że "mój komputer" szybko odrzuca taki tryb.
Zacząlem się zastanawiać, czy ten defekt może mieć wpływ na moją osobowość. Sądzę, że tak. A co o tym myślą moi drodzy koledzy?

Pozdrawiam
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2007-10-11, 09:42   

Hmm... na Twoją osobowość chyba nie, bo jedno zdrowe oko pozwala Ci na prawie niezakłóconą percepcję wzrokową (przypominam, że każde z oczu wysyła informacje do _obu_ półkul mózgowych - z lewego pola widzenia do prawej półkuli i vice versa).
Natomiast "wyłączenie" jednego oka ma z pewnością wpływ na motorykę i orientację przestrzenną - ze względu na upośledzenie postrzegania trójwymiarowego. Skoro zaburzone widzenie masz od dziecka, Twój mózg musiał wypracować jakieś mechanizmy kompensacyjne związane z "grafiką 3D". A może w dalszym ciągu masz problemy z oceną przestrzenną, np. podczas sięgania po jakiś przedmiot?

A odnosząc się do wpisu Leszka:
Większość popularnych twierdzeń dotyczących dominacji półkul jest błędna. Z twierdzeniem dotyczącym kobiet i mężczyzn na czele - jeżeli chodzi o "używanie półkul", to wystarczy popatrzeć na skany fMRI, żeby zauważyć, że kolorowe plamki rozkładają się na obu półkulach. Natomiast jeżeli za wyznacznik dominacji półkuli uznać lokalizację pola ruchowego mowy (pole Broca, Broki? jak to się cholera powinno mówić? ;) ), to jest ono zlokalizowane w lewej półkuli u 95% mężczyzn i 80% kobiet, więc twierdzenie o "lewych" mężczyznach i "prawych" kobietach odpada (za: Gołąb B., Anatomia czynnościowa ośrodkowego układu nerwowego). Większa jest zależność "ręczności" od półkuli dominującej. Według ww. autora u osób praworęcznych dominuje lewa półkula, u osób leworęcznych z kolei może to być półkula prawa, lewa lub obie. I tu nie pasują mi procenty - skoro osoby leworęczne stanowią 9% populacji i nie u wszystkich dominuje prawa półkula, skąd te 5% "prawych" mężczyzn i 20% kobiet?? Coś mi tu nie gra, ale powtarzam za autorem.

Oprócz dominacji półkul, która jak widać nie jest taką oczywistą sprawą, istotne jest jeszcze zjawisko lateralizacji mózgu, czyli niejako stopnia dominacji jednej z półkul. Mózgi zwierząt są słabo lub wcale zlateralizowane. Im wyższy stopień rozwoju, tym większa lateralizacja. Człowiek jest gatunkiem o najbardziej zlateralizowanym mózgu.
I teraz uwaga: na początku rozwoju ontogenetycznego nasz mózg jest słabo zlateralizowany (a może nie jest wcale?), a jego lateralizacja następuje pod wpływem testosteronu - stąd mężczyźni wykazują większą dominację jednej z półkul, zaś kobiety używają ich bardziej "równomiernie". I może to właśnie tu tkwi klucz do twierdzenia "mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus"...
Efektem skrajnej lateralizacji jednej z półkul jest autyzm.
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-10-14, 16:39   

Witam,

Paweł Piątkowski napisał/a:
pole Broca, Broki? jak to się cholera powinno mówić? ;)


Dla zainteresowanych :-)

Pozdrawiam
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2007-10-15, 10:36   

O, dzięki :) Przy okazji taka mała dygresja: a jak z kolei wymawiać nazwę "pole Wernickego"? Sporo osób używa nieprawidłowej formy "Wernickiego", tymczasem "patron" tego pola nie nazywał się Wernicki tylko Wernicke i był Niemcem. Nie wiem, jak wymawia się takie nazwiska. Przez "ck" czy "k"? To samo dotyczy choroby Sudecka (wbrew pozorom nie Sudeckiej ;) ).
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-10-15, 20:44   

Witam,

Paweł Piątkowski napisał/a:
Przy okazji taka mała dygresja: a jak z kolei wymawiać nazwę "pole Wernickego"?


No ładnie, miało być o dominacji półkul, a jest o wymowie :-)

W takim "oficjalnym niemieckim" generalnie ck wymawia się jak k. Niemcy jednak żartują, że tym "oficjalnym" właściwie nikt się nie posługuje, a w dialektach to już bywa różnie ...

Jeśli chodzi o polską odmianę to musiałbyś zasięgnąć porady polonisty :-) Ja zaryzykuję twierdzenie, że poprawnie będzie Wernickego (wymawiane Wernikego), dlatego, że, zdaje się, apostrofu używa się wtedy, jak "e" na końcu jest nieme (jak u Wilde'a), a tu nieme nie jest. Ale to tylko mój domysł - ewentualnie stosuj na własne ryzyko :-)

A teraz do półkul :-)

Pozdrawiam
 
 
Jan Wójcik

Posty: 100
Skąd: Kra
Wysłany: 2008-02-18, 20:06   

Paweł Piątkowski napisał/a:
Większość popularnych twierdzeń dotyczących dominacji półkul jest błędna. (...) Efektem skrajnej lateralizacji jednej z półkul jest autyzm.


Co prawda wyrwałem z kontekstu, niemniej jednak oba zdania do siebie pasują ;-)

Paweł Piątkowski napisał/a:
(...) Natomiast jeżeli za wyznacznik dominacji półkuli uznać lokalizację pola ruchowego mowy (pole Broca, Broki? jak to się cholera powinno mówić? ), to jest ono zlokalizowane (...)


Pojęcie dominacji właśnie tego dotyczy. Generalnie można wyrazić pogląd, że poza generowaniem objawów patologicznych takich jak odruch Babińskiego, czy niedowład połowiczy, jedyną funkcją półkul mózgu jest generowanie objawu patologicznego afazji - właśnie w wyniku uszkodzenia lewostronnego. Nie chcę być w tym miejscu złośliwy wobec lekarzy, chcę jedynie uprościć zagadnienie do granic. Tego typu myślenie było niegdyś traktowane jako dość bliskie odzwierciedlenie rzeczywistości. Zresztą trzeba też uwzględnić kontekst - pojęcie to powstało w celach praktycznych, aby ułatwiać wnioskowanie co do lokalizacji uszkodzenia na podstawie objawów chorobowych i wysuwać dalsze związane z tym predykcje, np. odnośnie ręczności. Jednak kiedy o mózgu dowiedziano się nieco więcej, słowo "dominacja" w tym pojęciu okazało się być kompletnie nie trafione. Lub przynajmniej wymagające dookreślenia. Dlatego też zamiennie można używać sformułowania "dominacja półkulowa dla mowy" lub podobnego. Bowiem przecież nie ma tak, że u danego osobnika jedna półkula jest bardziej aktywna, czy też druga pozostaje w uśpieniu, albo jakoś się słabiej wykształciła - generalnie, aktywność jednej półkuli jest "ważniejsza", "silniejsza" itd. A takie właśnie nie całkiem do rzeczy stwierdzenia sugeruje samo "dominacja", bez żadnych dookreśleń.

W dodatku "dominacja" (choć to jest niezbyt zgrabne pojęcie, jak starałem się wykazać powyżej), lub "przewaga" w zakresie "jednej strony" nie dotyczy tylko półkuli mózgu dla mowy i precyzyjnej aktywności motorycznej ręki. Jest się również prawo/lewo -nożnym, i -ocznym. Istnieje sporo danych przemawiających za tym, że stronność jest tutaj raczej kontinuum, a nie prostą dychotomią. W końcu wszyscy używamy obu rąk i obu nóg. Czy prawonożni piłkarze zawsze kopią rzut wolny prawą nogą, czy może tylko w 90%? A jak któryś kopie prawą nogą tylko w 87 przypadkach na sto, to czy jest prawonożny, czy już obunożny? No właśnie :)

Chciałbym również zasugerować przeniesienie tematu do sekcji neuro. Jak by nie było, temat mózgowy :)
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-02-18, 23:57   

Nie mogę się powstrzymać :) .

Mój ulubiony przykład (co nie znaczy ulubiony snookerzysta) to Ronnie O'Sullivan (zob. zwłaszcza "Playing style" na dole). Kiedy gra prawą ręką jest mniej więcej najlepszy na świecie, kiedy gra lewą - powiedzmy w pierwszej dwudziestce. Przykład pasuje do wielu spraw (m.in. natury uczenia się ruchowego), ale do ręczności chyba też i to dość zgrabnie.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2008-02-19, 00:13, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-02-19, 07:33   

Jeżeli wszyscy wspólnie się zgodzimy, że występujące, nawet duże dysproporcje manualne, pomiędzy operowaniem lewą a prawą kończyną są faktem niepodważalnym, bo np. ja nie zostałem wielkim gitarzystą jak Joe Satriani, gdyż ręce nie chciały sprawnie robić każda swoje, to niestety chyba występują dominacje w mózgu.
Mam wątpliwości co do wzroku i słuchu, bo badania wykazały duże krzyżowanie się torów.

Pozdrawiam
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2008-02-19, 09:47   

Wzrok i słuch najwyraźniej też :) Nieinwazyjne badania dominacji półkul (lub, jak by to określił Jan, dominacji dla zmysłów) polegają właśnie na "podaniu" do jednej półkuli innej treści, a do drugiej innej, np. różnych słów napisanych w lewym i prawym polu widzenia albo mówionych do lewego i prawego ucha. "Silniejszy" ośrodek wyłapie wybrane słowa i przekaże do naszej świadomości.
Pisałem o tym, ale po przeprowadzce wątku mój post gdzieś wcięło.
Pozdrawiam!
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-02-19, 12:29   

Tak, to co podajesz, to chyba test Kimury lub inaczej "dichotic listening". Dla wzroku przeprowadzono więcej testów, np. popularny z tzw soczewką (chyba raczej pryzmatem?) Z (Zaidel).
Jednakże chyba największą lateralizację obserwuje się w we wszystkich procesach lingwistycznych.

Trochę tu nie jestem pewien czy dobrze wyczuwam temat bo dominacja to jednak nie dokładnie lateralizacja. Szczególnie w podejściu psychologii naiwnej.

Pozdrawiam
 
 
Paweł Piątkowski


Posty: 218
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2008-02-19, 13:27   

janusz kamiński napisał/a:
Jednakże chyba największą lateralizację obserwuje się w we wszystkich procesach lingwistycznych.

Skojarzyła mi się taka jedna rzecz nie a propos: jeżeli prawej półkuli pokażemy napis "Uśmiechnij się!" albo znaczek uśmiechniętej buźki, odruchowo się uśmiechamy. W przypadku lewej półkuli nie ma tego efektu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage