OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
emocje i typy osobowości
Autor Wiadomość
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-05-05, 08:11   emocje i typy osobowości

Proponuję temat nieco z psychologii jak i też z neurofizjologii.
Czy ktoś mógłby potwierdzić, a może zaprzeczyć, że za emocje odpowiedzialna jest tylko chemia - odpowiedni balans neurohormonów?
A co słychać na polu, modnej ostatnio, inteligencji emocjonalnej?

Pozdrawiam
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-05, 22:12   

Witam,

Januszu, zazdroszczę energii w generowaniu tematów, na pewno się przyda dla rozruszania Forum :-)

Nieśmiało tylko chciałbym wskazać, że w jednym, krótkim wpisie "pożeniłeś" trzy tematy: emocje (w kontekście neuronalnym), typy osobowości i inteligencję emocjonalną. Oczywiście one się ze sobą jakoś łączą, ale idąc dalej w tym kierunku wystarczyłby na Forum jeden tylko wątek, gdzie dyskutowalibyśmy wszystko co możliwe :-)

To o czym chcemy rozmawiać w tym właśnie wątku?

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-05-06, 07:48   

Witam,
może masz rację Leszku. Ale tak sobie spekulowałem, czy dla emocji, które raczej są zjawiskiem względnie krótkotrwałym i dla profilu osobowości, znacznie trwalszego, można znaleźć wspólny mianownik i czy za oba te psychologiczne aspekty nie jest odpowiedzialna, w sensie daleko umownym, "chemia". Czy można skorelować stan, poziom róznych neurohormonów i ich pochodnych z tym, że jesteśmy pogodni albo źli, melancholijni albo wyluzowani, itd, itd.
Czytając o prozacu, paxilu czy zolofcie dowiaduję się, że głownym zadaniem tych leków jest zmiana poziomu wychwytu zwrotnego serotoniny. Efektem jest poprawa nastroju, a długim okresie wpływ na osobowość (jeżeli można uznać wyciągnięcie kogoś z depresji za zmiany osobowości). Czyli wybitnie "chemiczne" działanie.
Oczywiście można przytoczyć elektrowstrząsy jako niechemiczny wpływ na osobowość.
No tak, są wątpliwości. Może taki wspólny mianownik nie istnieje i wtedy nie ma tematu.
A z czym generalnie związana jest inteligencja emocjonalna? Czy ADHD np. świadczy o niskiej inteligencji emocjonalnej? Jeśli tak, to można to leczyć, m.in. lekami, więc znowu "chemia".
Może rzeczywiścia te spekulacje są nieuzasadnione. Wtedy temat szybciutko się zamknie.

pozdrawiam serdecznie
Ostatnio zmieniony przez janusz kamiński 2007-05-06, 07:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-06, 10:10   

Witam,

Janusz Kamiński napisał/a:
Może rzeczywiścia te spekulacje są nieuzasadnione. Wtedy temat szybciutko się zamknie.


Może się zamknie, a może właśnie wręcz przeciwnie, będziemy mieli kolejny wątek - worek o zbyt szerokim zakresie rozważanych w nim zagadnień. Chcę uniknąć tego drugiego scenariusza, dlatego namawiam do doprecyzowania tematu.

Czysto intuicyjnie czuję, że najbardziej chodzi Ci o to, na ile "chemia" ma prymat nad innymi czynnikami, tzn. czy np. można "siłą woli" zmienić swój nastrój, nawet jeśli poziomy określonych hormonów w danym momencie nas "dołowały". Idąc dalej mogę domniemywać, że chcesz rozważać, na ile możliwe jest "zarządzanie" emocjami (stąd nawiązanie do inteligencji emocjonalnej). To jednak tylko moja intuicja, wolałbym, żeby to Autor wątku doprecyzował temat.

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-05-06, 10:25   

Ależ oczywiście, że tak. Gratuluję Leszku takiej intuicji (czy tylko jest to intuicja?)
Jako dyletant (w tym dobrym byronowskim znaczeniu :-) ), brak mi precyzji i odpowiedniego aparatu pojęciowego .
Temat powinien zajmować się dokłądnie tym jak napisałeś: "... na ile "chemia" ma prymat nad innymi czynnikami, tzn. czy np. można "siłą woli" zmienić swój nastrój, nawet jeśli poziomy określonych hormonów w danym momencie nas "dołowały". ..., na ile możliwe jest "zarządzanie" emocjami (stąd nawiązanie do inteligencji emocjonalnej.
Ostatnio zmieniony przez janusz kamiński 2007-05-06, 10:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-06, 16:01   

Witam,

Janusz Kamiński napisał/a:
Gratuluję Leszku takiej intuicji (czy tylko jest to intuicja?)
Jako dyletant (w tym dobrym byronowskim znaczeniu :-) ), brak mi precyzji i odpowiedniego aparatu pojęciowego .


Dziękuję, ale te kilka sformułowanych przeze mnie zdań też trudno by określić mianem precyzyjnego aparatu pojęciowego :-)

Najważniejsze jednak, że mamy przynajmniej trochę zawężone pole do rozważań. Czy rozwinie się na tym polu jakaś dyskusja - nie wiem, bo pole wydaje się być dobrze rozpoznane, ale może ...

Tak na szybko (zbieram się właśnie do podróży) kilka zdań, mam nadzieję, że da się coś zrozumieć z tego chaosu.

Poza dyskusją jest, że "chemia" ma udział w emocjach. Niezależnie od tego, co je wywoła i tak uwolnione będą jakieś neuroprzekaźniki, neuromodulatory i hormony. Na tej samej zasadzie w emocjach mają udział atomy - jesteśmy z nich zbudowani.

Czy emocje można wywołać podaniem z zewnątrz jakieś substancji - tak (wydaje się być wystarczająco dobrze dowiedzione).
Czy emocje mogą być wywołane przez sytuacje, w jakich znajduje się dany osobnik - tak (niechętnie używam tego słowa ale tu mogę spokojnie go użyć - to jest oczywiste).
Czy substancje podawane z zewnątrz mogą modyfikować emocje (tak - np. leczenie psychofarmakologiczne).
Czy są takie stany emocjonalne, których człowiek nie może zmienić tylko siłą woli - wydaje się że tak (pacjent może nie być w stanie wydobyć się "o własnych siłach" np. z głębokiej depresji)
Czy należy dążyć do tego, żeby rozumieć znaczenie emocji, prawidłowo je rozpoznawać, starać się, dzięki pracy nad sobą, wpływać na ich przeżywanie - ja sobie, na mój użytek, odpowiedziałem kiedyś "tak" na to pytanie.

Pozdrawiam
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-05-06, 18:21   

Myślę, że odpowiedź faktycznie jest dość oczywista - tak jak to zgrabnie ujął Leszek.

Natomiast przypomniała mi się ciekawostka nt. wolicjonalnego sterowania swoimi emocjami (w pewnym zakresie). Chodzi mi o obustronny związek przyczynowy między emocjami, a ich wyrażaniem, opisany np. w Mind Hacks, a stwierdzony po raz pierwszy bodaj przez Ekmana. Jest nie tylko tak, że 'wewnętrzna' emocja powoduje 'zewnętrzną ekspresję', ale sztucznie wywołana ekspresja - np. usta złożone jak do uśmiechu poprzez włożenie sobie ołówka w zęby - zmienia 'wewnętrzny' stan emocjonalny.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Marek_Pietraszczyk


Posty: 103
Skąd: United Kingdom
Wysłany: 2007-05-06, 19:48   

Witam.

To, o czym napisał wyżej Sławek wygląda na efekt działania sprzężenia zwrotnego z receptorów systemu czucia powierzchniowego i proprioceptywnego. ...

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez Marek_Pietraszczyk 2007-05-06, 19:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-07, 22:03   

Witam,

Sławomir Wacewicz napisał/a:
Chodzi mi o obustronny związek przyczynowy między emocjami, a ich wyrażaniem, opisany np. w Mind Hacks, a stwierdzony po raz pierwszy bodaj przez Ekmana. Jest nie tylko tak, że 'wewnętrzna' emocja powoduje 'zewnętrzną ekspresję', ale sztucznie wywołana ekspresja - np. usta złożone jak do uśmiechu poprzez włożenie sobie ołówka w zęby - zmienia 'wewnętrzny' stan emocjonalny.


Jestem poza domem, więc nie mogę zajrzeć do Mind Hacks, ale mam ze sobą zabraną z przeznaczeniem "do poduszki" książkę Biologiczne Podstawy Psychologii Jamesa W. Kalata. Jest w niej wzmianka o eksperymencie z ołówkiem - większość osób ocenia dowcipy jako śmieszniejsze, jeśli trzyma ołówek zębami (wymusza to coś w rodzaju uśmiechu) niż jeśli trzyma go wargami. Jako źródło podano Strack, F., Martin, L., L., Stepper, S. Inhibiting and facilitating conditions of the human smile: A nonobtrusive test of the facial feedback hypothesis. Journal of Personality and Social Psychology, 54, 768-777 (1988r).
Podawane jest to jako przykład na potwierdzenie teorii Jamesa-Langego (odczucie reakcji organizmu jako warunek konieczny do powstania emocji, wystarczający do jej identyfikacji).

Pozdrawiam
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-05-08, 06:54   

Witam,

coś ten temat nie wzbudza zbytniego zainteresowania. Czyżby emocjami powinna zajmować się tylko endokrynologia i nie ma tu za dużo pola dla kogniwistyki?

Czy szlak emocje ---> podwzgórze ---> neurohormony nie jest jednym z najważniejszych dla subiektywnego odczuwania lub stanu psychicznego?

Przepraszam, że tylko pytam, ale w internecie, oprócz tematu jednej pracy doktorskiej w Poznaniu, zbyt dużo materiałów (polskich) znaleźć nie można i nie wiem jaki jest stan wiedzy.

Może ktoś mógłby wyjaśnić mi związane z tematem pojęcia - "system wiary", "core beliefs", "seedthoughs".

Pozdrawiam

ps. czy ktoś tutaj korzysta z Project MUSE ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage