OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
metody zapamietywania, szybkiego czytania itp. a praca pedag
Autor Wiadomość
Ewa Pieczyńska

Posty: 1
Skąd: Toruń/Gdańsk
Wysłany: 2007-03-06, 22:51   metody zapamietywania, szybkiego czytania itp. a praca pedag

studiuję m.in. pedagogikę w ramach MISHu na UMK w Toruniu. Ostatnio zainteresowało mnie wykorzystywanie zdolności mózgu w pedagogice. Uważam że w każdej szkole powinno uczyć się jak wykorzystywać zasoby mózgu, jak się skutecznie uczyć - a więc metod zapamiętywania, szybkiego czytania itp. W ogóle powinno się indywidualnie podchodzić do ucznia ze względu na to jak funkcjonuje jego mózg. W szkole dzieciaki uczą się mnóstwa informacji, które i tak przeważnie zapominają - czy nie lepiej by w tym czasie nauczyły się jak trwale, szybko i skutecznie przyswajać sobie wiedzę? Wiedzę z zakresu kogniwistyki można również wykorzystać w pracy rewalidacyjnej lub w pracy z dziećmi z dysleksją.
No ale na pewno zdajecie sobie z tego sprawę, szkoda tylko że na takim kierunku jak pedagogika takich rzeczy dowiem sie w bardzo okrojonej formie. A z kolei kognitywiści to jak przypuszczam teoretycy...

zastanawiam się czy by nie postudiować kognitywistyki w ramach MOSTu. bo żeby wzbogacono program pedagogiki to chyba nie mam co marzyć. Jak myślicie - czy warto? Czy może lepiej na własną ręke się dokształcać na jakiś kursach metod zapamiętywania itp. Orientujecie się czy po takim kursie będę miała wystarczającą wiedzę i umiejętności aby później uczyć tego moich wychowanków?

czy u was na kognitywistyce mówi się o tym aby wykorzystywać tego typu metody w powszechnej edukacji? jakie są szanse, a jakie przeszkody żeby stało się to normą w polskim szkolnictwie?
 
 
Marek_Pietraszczyk


Posty: 103
Skąd: United Kingdom
Wysłany: 2007-03-07, 14:58   

Ewo.
Miło mi, że w śród użytkowników forum pojawiają się nowe osoby, jak Ty, interesujące się zastosowaniem nauk kognitywnych dla celów edukacyjnych.
Dr Komedziński postuluje, żeby w ogóle nie używać terminu pedagogika, jeśli chodzi o interdyscyplinarne spojrzenie na edukację.

Ja też się tym interesuję. Mam trochę materiałów; jeśli chcesz skontaktuj się za mną na pw - mogę się z Tobą podzielić :) Między innymi, ostatnio zdobyłem publikacje Prof.ssa Santoianni Flavia, które zaanonsował dr Komedziński w wątku konferencje. Prof. Santoianni będzie gościem na forum in English, więc być może pojawi się możliwość interakcji komunikacyjnej.

Mam nadzieję, że temat będzie się rozwijał. Proszę się rozgościć na forum :)
Pozdrawiam.

ps możemy rozwijać temat; w tym wpisie ograniczyłem się jedynie do wyrażenia mojego zainteresowania, mam też oczywiście swoje zdanie na ten temat, ale muszę znaleźć więcej czasu na dłuższy wpis...
Ostatnio zmieniony przez Marek_Pietraszczyk 2007-03-07, 15:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maria Borkowska


Posty: 491
Skąd: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Wysłany: 2007-03-07, 17:44   

Drodzy,
zanim wypowiem swoją opinię na temat technik szybkiego czytania i metod zapamiętywania, chciałam zaznaczyć, że przez ładnych kilka lat ta tematyka należała do kręgu moich żywych zainteresowań. Ukończyłam kurs szybkiego czytania (z wynikiem 800 słów na minutę o ile dobrze pamiętam), a technik zapamiętywania uczyłam się jeszcze w szkole podstawowej.
Po latach przyszedł czas na krytyczny osąd. Techniki zapamiętywania umożliwiają niezwykle łatwe przyswojenie ciągów cyfr lub wyrazów, a także opanowanie treści tekstów. Niestety - jest to w większości przypadków bezmyślne zapamiętywanie. Techniki wykorzystują fakt, że najłatwiej zapamiętuje się obrazy. Dlatego do każdego ciągu czy to liczb czy informacji, układa się w myślach coś w rodzaju historyjki obrazkowej. Skuteczne? A jakże? Można sypać z pamięci obszernymi cytatami... nawet jeśli się nic z nich nie rozumie.
Na temat szybkiego czytania miałam referat/warsztaty na olsztyńskich Dniach Nauki. Większość uczestników wątpiła, że można czytać 1000 słów na minutę. Problem w tym, że jest to jak najbardziej możliwe, tylko że takie tempo u przeciętnego osobnika (a tacy na kursach szybkiego czytania stanowią większość) wyklucza możliwość jakiejkolwiek refleksji. Czytając tak szybko nie mamy czasu zastanawiać się nad tym, co przyswajamy. I tu zaznaczam- sama technika pozwalająca czytać szybciej (tj czytanie ze wskaźnikiem i bez subwokalizacji- zainteresowani pisać do mnie na priv to wyjaśnię bliżej) jest jak najbardziej przydatna. Szkodliwym jest jedynie nawyk czytania "na wyścigi" i bezrefleksyjnego chłonięcia informacji.
Dlatego moim zdaniem szybkie czytanie to metoda bardziej wartościowa niż techniki pamięciowe. Te ostatnie mogą przydać się do zaimponowania znajomym i zapamiętywania numerów telefonu.
Gdzie nauczyć się szybkiego czytania? Są dobre programy komputerowe. Warunek jest jeden- dużo wytrwałości. Nie nauczymy się tego z dnia na dzień.
Szkoły szybkiego czytania - na pewno nie wszystkie, ale większość szczególnie te masowe - to strata pieniędzy. Kursy są drogie, a trenerzy mają żałosną wiedzą na temat mózgu i umysłu. Są za to świetni w technikach manipulacji, ale to już inna bajka. Poza tym, większość tego typu szkół bazuje na absurdalnym przekonaniu, że wykorzystujemy 10% mózgu, co jest oczywistą bzdurą.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sukcesów w pracy pedagogicznej. I proszę pamiętać, że dobry pedagog może swoim zaangażowaniem dać uczniowi więcej niż jakiekolwiek techniki superpamięci czy szybkiego czytania.
_________________
"Knowledge is not information, it's transformation."
 
 
Marek Kasperski


Posty: 168
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-07, 18:57   

Z obszaru nazwijmy to pogranicza pedagogiki i kognitywistyki jest taka niezla ksiazeczka: Maria Jagodzinska, Obraz w procesach poznania i uczenia sie, WSiP, 1991. Jej recenzentem byl m.in. prof. Z. Chlewinski, a ja zniej korzystalem przy zajeciach z psychofizjologii/kognitywistyki na ASP.

Wlasnie dowiedzialem sie, ze niebawem bedzie dostepne tlumaczenie The Messages Workbook: Powerful Strategies for Effective Communication at Work and Home.
Ostatnio zmieniony przez Marek Kasperski 2007-03-08, 14:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kamala Kuźmicka

Posty: 9
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-03-08, 16:01   

Uważam że wpadłaś na świetny pomysł. Łączenie wiedzy kognitywistycznej z jakimkolwiek przedmiotem daje zupełnie inne spojrzenie zarówno na dany przedmiot, ale co ważniejsze stwarza nowy obszar badań. Jednakże musisz sobie odpowiedzieć czy nie lepiej zapisać się na dodatkowy fakultet z psychologii poznawczej? Studiuje kognitywistykę i szczerze mówiąc sądzę że to by w zupełności wystarczyło. Oczywiście jeżeli chciałabyś poszerzyć swoją wiedzę z informatyki, filozofii, przeróżnych teorii dotyczących działania mózgu, logiki itd to jak najbardziej decyduj się na kognitywistykę. Natomiast jeżeli Twoim celem jest zdobycie wiedzy dotyczącej mózgu w wykorzystaniu czysto pedagogicznym proponuję fakultet.
Ostatnio zmieniony przez Kamala Kuźmicka 2007-03-08, 16:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-03-08, 16:20   

Co do mnie, sztuczki praktyczne, jakich używam nie wynikają bezpośrednio z teorii kognitywistycznych. A są one np. takie:

- jeżeli zależy mi na głębszym utrwaleniu treści danego artykułu, po przeczytaniu wrzucam go w "czytacza" (program typu Ivona) i potem słucham jadąc autobusem, czy robiąc ćwiczenia.

- dobrym pomysłem jest myślenie o nowo nabytej wiedzy od strony dydaktyki, np. ja czasami pytam sam siebie: "jak bym o tym opowiedział studentom?" I potem staram się to zwerbalizować. W ten sposób nie tylko się utrwala wiedzę, ale można wykryć ew. "dziury" w rozumieniu problemu.

Muszę przyznać, że ciekawi mnie dalszy rozwój tego wątku.

Pozdrawiam

PS: mam pytanie do Kamali - co to jest to duże zielone coś pod Twoimi wpisami, koło symbolu Mozilli? :)
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Mikolaj Pawlak


Posty: 130
Skąd: Poznań/Filadelfia
Wysłany: 2007-03-08, 20:08   

Slawomir Wacewicz napisał/a:
PS: mam pytanie do Kamali - co to jest to duże zielone coś pod Twoimi wpisami, koło symbolu Mozilli? :)


To suse linux - popularna dystrybucja linuksa rozwijana przez Novell - http://www.novell.com/linux/
_________________
pozdrawiam,

Mikolaj Pawlak
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-03-08, 20:22   

...nie gryzie?
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Kamala Kuźmicka

Posty: 9
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-03-08, 23:33   

Nie tylko ze nie gryzie, ale i jest szalenie przydatny;). Ktokolwiek jeszcze ma windowsa nie wie ile traci. Ale to tak na boczku, a co do wątku nie zgodziłabym się tutaj że kognitywistyka ma mało do zaoferowania. A w szczególności kognitywistyka rozumiana jako psychologia poznawcza i neronauka. Znając mechanizmy lepiej możemy wykorzystać mózg. Sądzę że te wszystkie obecne techniki to dopiero wstęp, tak jak błądzenie po omacku, coś się znajdzie tu i tam, ale tak naprawde nie wiadomo o co chodzi.
 
 
Jan Wójcik

Posty: 100
Skąd: Kra
Wysłany: 2007-03-15, 23:32   Re: metody zapamietywania, szybkiego czytania itp. a praca p

Pozwolę się wtrącić, ponieważ sądzę, że mogło zajść jakieś nieporozumienie, albo przynajmniej ja czegoś tu nierozumiem.
Ewa Pieczyńska napisał/a:
Ostatnio zainteresowało mnie wykorzystywanie zdolności mózgu w pedagogice.

Mam nadzieję, że w pedagogice, rozumianej, jako gałąź wiedzy i nauki, wykorzystuje się zdolności mózgu najlepiej, jak to tylko można. Zarazem też mam nadzieję, że w pedagogice, rozumianej jako wykonywanie czynności zawodowych nauczyciela, jest podobnie. Gdyby tak nie było, nie byłoby w ogóle pedagogiki ;-)
Ewa Pieczyńska napisał/a:
Uważam że w każdej szkole powinno uczyć się jak wykorzystywać zasoby mózgu, jak się skutecznie uczyć

To zależy od wielu różnych rzeczy. W większości sytuacji w moim przekonaniu prawdopodobnie nie ma potrzeby nauczania o różnych sposobach uczenia się jako takiego. Program nauczanego przedmiotu jak i środki stosowane w nauczaniu powinny być stosowane przez nauczyciela tak, aby najbardziej optymalnie uzyskać określony efekt - przyswojenie danych treści i rozwijanie zdolności poznawczych, myślenia itd. Poza tym trzeba też postawić sprawę jasno - nie ważne jak, ale uczeń ma się określonego materiału nauczyć i go zrozumieć. Kropka. To jest sprawa często bagatelizowana i w tej kwestii brakuje konsekwencji, ale ta surowa, choć prosta zasada, uczy najwięcej - umiejętności uczciwego życia w społeczeństwie, kształtuje tak bardzo pożądaną postawę sumienności i obowiązku. Wiedza dotycząca procesów poznawczych, w tym i pamięci, jest tylko jedną z wielu istotnych kwestii składających się na pedagogikę. Innym jej elementem jest problem tego, jak dostosować program nauczania dla aktualnego poziomu rozwoju ucznia. Zapewne nie bez znaczenia są postawy rodziców wobec nauki i szkolnictwa. Jeżeli wyobrazimy sobie słabo wykształconych rodziców, którzy nauki nie rozumieją, jak i nie pojmują sensu i celu wiedzy i jej nauczania, którzy ogromne braki wiedzy uzupełniają pierwszymi lepszymi wyssanymi z palca fantazjami, czy racjonalizacjami (jest taki wątek o tym, jak dużo ludzi wierzy w UFO, reinkarnację itd.), to być może jasne staje się, że dostarczenie ich dziecku kolejnego przedmiotu - narzędzia tortur - dotyczącego szybkiego czytania i innych podobnych rzeczy, wiele nie pomoże. Aczkolwiek jestem zdania, że jak najbardziej pewne zagadnienia psychologii powinny być w jakiś sposób nauczane w szkole, np. pewne kwestie psychologii społecznej, dotyczące formowania się stereotypów, uprzedzeń i fałszywych przekonań. Rozumienie pewnych zjawisk społecznych jest często znikome, podczas gdy można to zmienić i tym samym zmniejszyć agresję wśród młodzieży, lub wybić im z głowy błędne przekonania i stereotypy. Równie dobrze można przy tej okazji dostarczyć im wiedzy o szybkim czytaniu, czy też innych coraz częściej reklamowanych technik usprawnienia umysłu. Jest to wartościowa idea.

Ewa Pieczyńska napisał/a:
Wiedzę z zakresu kogniwistyki można również wykorzystać w pracy rewalidacyjnej lub w pracy z dziećmi z dysleksją.
Oczywiście, przy czym co masz na myśli pisząc tutaj o "kognitywistyce"? Generalnie "praca rewalidacyjna" bazuje na wiedzy o tym, jak działa umysł. Inaczej byłaby nie skuteczana, a więc, nie warta wykonywania jak i nauczania.

Ewa Pieczyńska napisał/a:
zastanawiam się czy by nie postudiować kognitywistyki w ramach MOSTu. bo żeby wzbogacono program pedagogiki to chyba nie mam co marzyć. Jak myślicie - czy warto?
Cieszymy się wszyscy, że kognitywistyka jest dla Ciebie taka interesująca. Skoro tak, to być może nie warto się zastanawiać, tylko od razu zabrać się za zaspokajanie ciekawości ;-) Czy MOST to dobry pomysł, tego nie wiem, ale zawsze warto zacząć od lektury stosownej literatury, jaką można znaleźć w bibliotekach, czy księgarniach. Jeżeli możesz, spróbuj rozwinąć temat, jak można pedagogikę wzbogacić o kognitywistykę. W pewnym zakresie, jak ja to rozumiem, pedagogika czerpie i musi czerpać z kognitywistyki to, czego potrzebuje, ale być może ja rozumiem to nie do końca tak, jak chciałaś to przekazać.

Pozdr
Ostatnio zmieniony przez Jan Wójcik 2007-03-15, 23:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marek Kasperski


Posty: 168
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-21, 19:46   

"Według autorów kilku studiów, których wyniki opublikowano w aktualnym wydaniu pisma Journal of Vision, szybkie czytanie to złudzenie. Naukowcy podpierają swoje twierdzenia budową ludzkiego oka. Oczy działają bowiem jak reflektory rampowe, "podświetlające" tylko część sceny, tutaj strony. Pomimo że wydaje nam się, że widzimy naraz całą paginę, w rzeczywistości dostrzegamy tylko niewielką grupkę liter, na której spoczął właśnie nasz wzrok. Gordon Legge z University of Minnesota podkreśla, że zakres obejmowanych jednocześnie elementów waha się od 8 do 10.

Czytanie jest możliwe dzięki ruchom sakkadowym oraz wodzącym gałek ocznych. Przeciętny człowiek wykonuje 4 ruchy gałek ocznych na sekundę, co pozwala przeczytać 4-5 słów na sekundę i 250-300 na minutę. Legge uważa, że ze względu na pojemność uwagi wzrokowej, przekroczenie granicy 300 słów na minutę jest niemal niemożliwe.

Kiedy warunki (zewnętrzne i/lub wewnętrzne, zależne od czyjegoś stanu zdrowia) są gorsze od idealnych, okienko obejmujące analizowane elementy wzrokowe kurczy się. Dlatego np. osoby ze związanym z wiekiem zwyrodnieniem plamki żółtej czytają wolniej od ludzi zdrowych. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy noszą okulary, ponieważ muszą w większym stopniu polegać na "rozmazanym" widzeniu obwodowym.

Zespół Legge’a analizował wpływ czcionki, kontrastu i odstępów pomiędzy literami na szybkość czytania. Okazało się, że spowalniająco działały małe literki, słaby kontrast oraz nietypowe odstępy między znakami.

W momencie zamykania wydania pisma badacze nadal spierali się, jak mózg odzwierciedla większe sceny (np. obrazy czy ikony na ekranie komputera), skoro "okienko wzrokowe" jest tak ograniczone, że obejmuje tylko nieliczne litery.

Brad Motter z Veterans Affairs Medical Center w Syracuse oraz Diglio Simoni badali zdolność wyszukiwania konkretnego obiektu na ekranie komputera. Zauważyli, że czas potrzebny na wykonanie zadania wydłużał się, gdy narastał tłok optyczny wokół tego przedmiotu. Zmieniał się on w zależności od liczby i bliskości innych obiektów."

źródło: Live Science
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage