OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.
kognitywistyka.net: forum Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 
OD 11.02.2011 FORUM PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ARCHIWALNĄ. NIE JEST MOŻLIWA REJESTRACJA ANI DODAWANIE WYPOWIEDZI.

Poprzedni temat «» Następny temat
ciekawostki
Autor Wiadomość
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-08-11, 01:51   

Ucz się pilnie, unikniesz schizofrenii.

To oczywiście żart. Autorzy sami zdają sobie sprawę ze słabości takiego podejścia - pytanie, czy takie badania czysto korelacyjne w ogóle coś wnoszą, poza tym, że mogą być ewentualnie początkiem bardziej dogłębnej analizy?
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-08-11, 14:04   

Hmmm.. Artykuł zadziwiająco rzetelny (brawa dla BBC!). Zamiast wniosków jak w tytule Twojego posta, wyraźnie napisane jest, że niskie stopnie "could indicate risk of (...) developing schizophrenia". Dobre podejście.


Swoja drogą - czytałem kiedyś o badaniach których autorzy sugerowali, że spożywanie przez kobiety w ciąży owoców morza, zwiększa o kilka punktów późniejsze IQ ich dzieci. Badanie odbyło się bodajże metodą kwestionariuszową. Pytanie za 5 000 000 punktów - gdzie kryło się w nim "bad science"?
Ostatnio zmieniony przez Artur Pilaciński 2008-08-11, 14:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-08-11, 15:42   

Poziom artykułów na BBC uważam za bardzo wysoki (pamiętając, że siłą rzeczy opracowanie nie może być tym samym, co źródłowy tekst badawczy).

Tutaj akurat ostrożność doniesienia mi się podoba, a nie spodobał mi się sam pomysł badania - nie bardzo wiadomo, jaki jest głębszy wniosek poza ustaleniem korelacji statystycznej. Czy wyłania się choćby cień hipotezy, jaki może być mechanizm przyczynowy?

Co do pytania: nie wiem, ale za dużo może być zmiennych zakłócających - w zasadzie nie da się zrobić odpowiedniej grupy kontrolnej różniącej się tylko 1 zmienną. Np. owoce morza mogły być stałym elementem diety w rodzinie, tj. dzieciaki także po urodzeniu jadły ich więcej (więcej omega-3 kwasów --> wyższe IQ). Albo owoce morza jada się w zamożniejszych rodzinach, które później stać na lepszą edukację dzieci. Itd. itp.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-08-13, 21:42   

Kolejny fascynujący raport z BBC:

Robot sterowany neuronami szczura.

I znowu w służbie Alzheimera :) , bo głównym celem jest zbadanie degradacji systemu nerwowego. Ale pomysł "hybrota" jest interesujący sam w sobie. Mi osobiście momentalnie skojarzył się z moim pytaniem zadanym profesorom Gallagherowi i Cole'owi w dyskusji na naszym forum (pod koniec wątku):

http://www.kognitywistyka...wtopic.php?t=14

Okazuje się, że mózg w naczyniu jest nie tylko możliwy w zasadzie, ale i coraz bliższy bycia możliwym w praktyce.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-08-19, 17:59   

A tym razem przykład 'bad reporting' (oczywiście gazeta.pl a konkretnie jej podserwis):

Sędziowie faworyzują Chińczyków

Nie czepiam się tytułu, który jest świadomym przerysowaniem ('chwyt' ostatnio typowy dla GW), ani słowa "udowodnili'. Chodzi mi o bezkrytyczne przyjęcie, że zjawisko stwierdzone w sportach walki można uogólnić na wszystkie sporty.

A tu short report badania, na które powołuje się ww. artykuł.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-08-20, 11:48   

Myślę że fajnie byłoby dodatkowow przeprowadzić badanie, w którym porównano by czas poświęcany przez sędziów obserwacji każdego z zawodników.
 
 
Łukasz Ratz


Posty: 20
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-08-20, 21:16   

Sroki rozpoznają się w lustrze - wykazują badania Helmuta Priora i kolegów.
_________________
www.ratz.pl
http://procesy.socjum.pl
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-08-21, 19:22   

Co nieco o magicznych sztuczkach i umyśle
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-08-30, 00:45   

Podobno ziewanie jest zaraźliwe. Jak się okazuje, zaraza przenosi się również międzygatunkowo. Więcej TUTAJ
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-09-03, 20:55   

Parę dni temu zamieściłem tu taką ciekawostkę:

Cytat:
Genetyczny element gotowości mężczyzn do stałych związków

Fascynujące. Moim zdaniem postępy genetyki behawioralnej będą raczej potwierdzać, niż podawać w wątpliwość psychologię ewolucyjną.


z której wywiązała się dyskusja "z własnymi przemyśleniami" (co mam nadzieję doceni Janusz ;;)) ). Dyskusję przeniosłem jednak do wątku o psychologii ewolucyjnej - który nawiasem mówiąc trochę się niepotrzebnie rozlazł na boki, ale właśnie czas przywrócić go do świetności. Tam też będę ją kontynuował, bo sprawa jest ciekawa - jak tylko znajdę na to chwilę :) .

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-09-07, 03:18   

Wujek Sam chce przejąć Twój mózg!

W tekście często pojawia się tajemnicze i groźnie brzmiące słowo "kognitywistyka" :) - poza tym artykuł dość dobrze odzwierciedla ogólny poziom Gazety Wyborczej :) .
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2008-09-07, 14:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-09-07, 11:52   

Bo kognitywistyka to dzieło diabła jest!

Tu jest link do oryginalnej wersji artyrkułu:

http://blog.wired.com/wir...-sam-wants.html
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-09-07, 14:35   

Podążyłem tropem. Co prawda pełen tekst raportu mi się nie wyświetla, ale jest podsumowanie (pdf). Konkretów niewiele więcej, jeśli w ogóle.

PS: chętnych do dyskusji na te tematy zapraszam do odpowiedniego wątku: Militarne możliwości wykorzystania nauk kognitywnych.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
Ostatnio zmieniony przez Slawomir Wacewicz 2008-09-07, 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bartosz Kosowski

Posty: 6
Skąd: tyle myśli ?
Wysłany: 2008-09-08, 22:13   

Humans Can Learn from Subliminal Cues Alone

summary: http://www.neuron.org/con...896627308005758
więcej: http://blog.wired.com/wir...ng-the-bra.html
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-09-08, 22:39   

Ciekawe... choć właściwie bardziej zastanawia mnie, co tu jest novum.
Sam wniosek, że ludzie, podobnie jak inne zwierzęta, potrafią uczyć się nieświadomie jest chyba dość banalny i dawno już dowiedziony. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo komentarze zdają się mówić co innego.
Może tym novum jest lokalizacja takich procesów, tj. powiązanie tej nauki konkretnie z prążkowiem?

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-09-08, 22:59   

Też nie. Rola jąder podstawnych w utajonym uczeniu jest już od dawna uznana za fakt.


Nawiasem mówiąc, striatum, czyli jądro ogoniaste + gałka blada + skorupa, w polskiej literaturze określa się mianem ciała prążkowanego. Z kolei prążkowie, czyli jądro ogoniaste + skorupa to w literaturze anglojęzycznej neostriatum.
Ostatnio zmieniony przez Artur Pilaciński 2008-09-08, 23:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-09-08, 23:37   

Dzięki.
W takim razie co jest tym novum bo autorzy piszą, jakby coś było i komentatorzy komentują, jakby coś było?
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Leszek Nowaczyk
Administrator


Posty: 765
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-09-09, 00:05   

Witam,

niestety, też nie wiem, co jest szukanym novum ... z dobrą wolą zakładam, że coś jest ...

Na pewno novum nie jest nieświadome uczenie się i eksperymenty dowodzące jego istnienia, o czym łatwo się przekonać zaglądając choćby do książki prof. Spitzera "Jak uczy się mózg", o której swego czasu pisałem na naszych "kognitywistycznych łamach" (str 60, wydanie PWN z 2007 roku). Jeśli musiałbym zgadywać, to może połączenie "podprogowego" pokazywania wskazówek z jednoczesnym zastosowaniem rezonansu magnetycznego ???

Pozdrawiam
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-09-09, 00:21   

Też nie do końca. Prymowanie + fMRI to schemat zastosowany już w sporej liczbie badań. Myślę, że punktem kluczowym badania jest dowiedzenie wpływu nieświadomie podawanych informacji na późniejszy proces podejmowania decyzji, wraz z dokładną lokalizacją rejonu odpowiedzialnego. Autor bloga Wired trochę przejaskrawił doniosłość odkrycia (choć w sumie taka jego praca).

Aż mnie kusi żeby przeczytać dokładny raport z badania. Martwi mnie trochę, że próbuje się umiejscowić cały proces w jednym rejonie. Tymczasem jądra podstawy wchodzą w cały szereg relacji ze strukturami korowymi.
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-09-11, 13:41   

Jan Wójcik odpowiedział tak:

Jan Wójcik napisał/a:
Artur Pilaciński napisał/a:
Nawiasem mówiąc, striatum, czyli jądro ogoniaste + gałka blada + skorupa, w polskiej literaturze określa się mianem ciała prążkowanego. Z kolei prążkowie, czyli jądro ogoniaste + skorupa to w literaturze anglojęzycznej neostriatum.
Nazewnictwo anatomiczne jest identyczne w każdym kraju. "Prążkowie", "prążkowie grzbietowe", czy też nowe - "neostriatum" (skorupa i j. ogoniaste), to jedno i to samo. Łącznie z gałką określane jest mianem ciała prążkowanego ("corpus striatum"). Prążkowie brzuszne (albo stare) to natomiast zupełnie inny zestaw jąder podkorowych, m.in. jądro półleżące, mniejsza o to. Określenie "neostriatum" ma nieco inne znaczenie, niż wyłącznie lokalizacyjno-anatomiczne (niefortunne określenie, wiem), odnosi się do koncepcji tłumaczącej ewolucyjny rozwój struktur.

Nie czytałem całości tekstu, niemniej jednak pewnym klasycznym ujęciem jest traktowanie jąder podstawy (tj. prążkowia grzbietowego, ewentualnie ciała prążkowanego, czy jak to tam nazwać) jako istotnej części systemu pamięci proceduralnej. Typowy priming percepcyjny natomiast wiązany jest z korą pierwszorzędową właściwą dla zmysłu poddawanego eksperymentowi (np. wzrokową). Mniej natomiast wiadomo na temat innych form primingu, np. semantycznego. Jak by było mało, jądra podstawy są ostatnio wiązane ze wszystkim, a to stanowią bramkę filtrującą dla kory przedczołowej, a to są związane z uwagą, czy funkcjami wzrokowo-konstrukcyjnymi...


Ale ten wpis i następującą po nim dyskusję przeniosłem do wątku o tłumaczeniach terminów. A było o prążkowiu a także o primingu/prymowaniu/poprzedzaniu/torowaniu.

Pozdrawiam
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-09-26, 13:31   

Nie "wygrać" a "uniknąć porażki"

W sumie znowu nic, czego byśmy wcześniej nie wiedzieli, tyle że poparte neuroobrazowaniem. Na samym końcu coś bardzo na czasie - aluzja do giełdy :/.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-10-04, 08:45   

Uwaga - nie będzie odnośników i linków. Kto chce może sam poszukać ;;))

Witam

Ostatnio miałem okazję dosyć dogłębnie postudiować obyczaje (dla wielu raczej nieobyczaje) szympansów Bonobo. I muszę stwierdzić, że awatar Sławka jest zafałszowany - ten okularnik trzyma w ręku Kamasutrę!
A tak swoją drogą, chyba te szympansy są cwańsze niż sądzimy. Znaleźć tak powszechne zastosowanie dla seksu... Może Naturze o to chodziło? A my głupki zaczęliśmy to obkładać niezliczonymi tabu...
Piszę to , jak mówią moi młodzi współpracownicy, jako "old fart", więc moje zainteresowania są raczej teoretyczne ::)) . Niemniej przecież dorastałem w kulturze hippisów, więc co nieco wiem

Serdeczności
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-10-04, 14:31   

Pozwolę sobie nieśmiało zauważyć, że bonobo są z lekka mniej rozwiniętym cywilizacyjnie gatunkiem, niż człowiek.

Tutaj przedruk artykułu ze Scientific American na temat obyczajów wśród bonobo .
 
 
janusz kamiński

Posty: 635
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-10-11, 07:43   

Witam

Może ktoś już przewertował książkę Philpa ZIMBARDO "Efekt Lucyfera" (psychologia dobra i zła)?
Czy warto to kupić?

Pozdrowienia
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-10-14, 18:04   

Słyszałem, że jest ciekawa, ale w ręku nie miałem.

Dwa nowe artykuły z BBC:

Internet pozytywnie wpływa na mózg (starszych osób)

Z tekstu najbardziej podoba mi się zakończenie :) .

Witamina D ma związek z chorobą Parkinsona
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-10-16, 21:45   

I ponownie BBC:

Rozmowa z Elbotem - inteligentnym programem

trochę długie, trochę nudne. Chyba faktycznie nie ma jakiegoś skoku jakościowego względem lat 60-tych.
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Łukasz Ratz


Posty: 20
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-17, 06:52   

http://www.elbot.com/ - tutaj można samemu przetestować Elbota:)
_________________
www.ratz.pl
http://procesy.socjum.pl
 
 
Artur Pilaciński


Posty: 194
Skąd: tü
Wysłany: 2008-10-22, 10:01   

Co do Zimbardo, to TUTAJ można obejrzeć jego wykład streszczający jedną z idei zawartych w książce.

Btw, przed wakacjami była okazja obejrzeć go na żywo w Warszawie. Podczas tamtego wykładu można też było zobaczyć prof. Zimbardo wyrzucającego za drzwi "bezpańską" torbę z dzwoniącym telefonem (na filmie nie ma takiego momentu, więc wnioskuję, że nie był to stały punkt programu) :)
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-10-29, 15:09   

Naukowcy zbudowali restaurację i podglądają gości.

To mi się podoba! To jest ten kierunek, który chciałbym widzieć w badaniach społecznych, tj. odłożenie notesu z kwestionariuszami i zastąpienie go czujnikiem i kamerą!
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Slawomir Wacewicz
Administrator


Posty: 1117
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-11-03, 14:33   

Lit zbawienny w walce z motor neuron disease?

Z jednej strony próba badania to... 16 osób. Z drugiej: "The association's president, Professor Sir Colin Blakemore, said: <If you read the publication optimistically it might be taken to mean that lithium literally cures this disease.>"
_________________
http://www.home.umk.pl/~wacewicz/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Support forum phpbb by phpBB Assistant
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

CogNews.net




Patronat Medialny kognitywistyka.net

patronat medialny

patronat medialny


Dni Mózgu 4

patronat medialny


Ways to protolanguage