głównakognitywistykaencyklopedianauki o mózguSI i robotykaartykułyksiążkiz krajuwydarzenialinkio stroniepomoc
baner

Przejdź niżej

_

Zobacz też na stronie

_

Dorobek Redakcji strony

Marek Kasperski
okładka2007, konsultacja merytoryczna: D. Casacuberta, Umysł. Czym jest i jak działa, Świat Książki.

_

okładka2006, redakcja merytoryczna: T. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress.

_

okładka2005, redakcja merytoryczna: J. Hawkins, S. Blakeslee, Istota inteligencji, Onepress.

_

okładka2003, książka autorska: M. Kasperski, Sztuczna Inteligencja, Helion, (nakład wyczerpany).

_

Tomasz Komendziński
okładkaredaktor pisma: "Theoria et Historia Scientiarum. An International Interdisciplinary Studies".

_

okładka2003, redakcja: O myśleniu procesualnym: Charles Hartshorne i Charles Sanders Peirce, Wyd. UMK.

_

okładka2002, redakcja merytoryczna: S. Pinker, Jak działa umysł, Książka i Wiedza.

_

okładka2002, redakcja wraz z A. Szahajem: Filozofia amerykańska dziś, Wyd. UMK.

_

Leszek Nowaczyk
2006, redakcja merytoryczna: Rusz głową -  jak szybko podnieść poziom swojej inteligencji, Świat Książki.
_

 

 
Tu jesteś: encyklopedia / przedstawiciele / G. W. Leibniz

_

10 sierpnia 2010
ostatnia modyfikacja

Gottfried Wilhelm Leibniz

Gottfried Wilhelm Leibniz
(1646-1716)

Leibniz - monadologia i "maszyna myśląca"

Leibniz sprzeciwił się tak materializmowi Hobbesa, jak i monizmowi Spinozy, głosząc poglądy spirytualistyczne i pluralistyczne, natomiast w sprawie relacji duszy i ciała filozof ten był bliski paralelizmowi Malebranche'a.

Krytykę materializmu Leibniz oparł na racjonalnej analizie, która doprowadziła go do stwierdzenia, że rozciągłość i ekstensywność nie mogą być istotnymi właściwościami substancji, ponieważ to, co rozciągłe, musi być podzielne i jako takie nie może być czymś prostym. Wyprowadzona z tych przemyśleń teza, że może istnieć tylko substancja duchowa, dała początek koncepcji pluralistycznej, według której rzeczywistość to nieskończony zbiór substancji duchowych, zwanych przez Leibniza monadami.

Jeśli duchową monadę uzna się za substancję, to zgodnie z myślą Leibniza, ciało należy uważać za zjawisko tej substancji, za postać, "w jakiej jedna monada jawi się innej". Rozciągłość, uważana przez Kartezjusza za własność substancji materialnej, była dla Leibniza tylko względnym zjawiskiem postrzegającej monady. Postrzeżeniami Leibniz nazywał "stany o różnym stopniu jasności, wyrazistości i świadomości". Idąc za twierdzeniem, że monady reprezentują różny poziom rozwoju świadomości, Leibniz uważał duszę za monadę "wielce świadomą", nie tylko postrzegającą, ale także zdolną do zapamiętania swych spostrzeżeń i korzystania z nich. Według Leibniza, dusza może się szczycić samowiedzą, którą posiada jeszcze tylko Bóg, jako monada najbardziej świadoma. Każdą monadę indywidualizuje zmienna treść świadomości, odzwierciedlająca ciągle zmieniającą się rzeczywistość. Monady to uproszczone modele świata, mniej lub bardziej wiernie odzwierciedlające rzeczywistość mikrokosmosy. Leibniz podkreślał niepowtarzalność monad i zakładał, że nie mogą one ulegać żadnym zewnętrznym oddziaływaniom (są bezokienne).

Wykluczenie percepcyjnego źródła poznania wymagało wyjaśnienia, jak może zachodzić zgodność między monadami a rzeczywistością. Wytłumaczenie tej zgodności Leibniz odnalazł w harmonii ustanowionej przez Boga przy tworzeniu świata.

Rzeczywistość była dla Leibniza kosmosem, harmonijną całością, czyli kolektywnym zbiorem uporządkowanych i powiązanych ze sobą bytów. Leibniz uważał, że harmonii tej nie tworzą wszystkie możliwe byty, lecz tylko takie, które mogą ze sobą współistnieć, czyli byty współmożliwe. Bóg stworzył świat będący zbiorem takich bytów, świat "najlepszy z możliwych", którego racjonalny i logiczny porządek wynika z "zaprogramowania monad". Tak rozumianą rzeczywistość Leibniz nazywał Bożym Zegarem, powstałym dzięki boskim obliczeniom.

Według Leibniza, prawom mechaniki mogą podlegać tylko zjawiska, ale nie monady, które działają celowo, kierując się pożądaniem. Monadologia Leibniza zawiera wyzywające dla materialistycznej koncepcji umysłu stwierdzenie, w którym opis procesów mechanicznych okazuje się opisem co najmniej niewystarczającym dla wyjaśnienia tego, co dzieje się w umyśle. Leibniz pisze, że "postrzeżenie i to, co od niego zależy, nie da się wytłumaczyć racjami mechanicznymi" i gdybyśmy przyjęli, "że istnieje maszyna, której budowa pozwala, aby myślała, czuła, miewała postrzeżenia, będzie można pomyśleć ją, z zachowaniem tych samych proporcji, tak powiększoną, by można do niej wejść jak do młyna", a to założywszy, odnaleźlibyśmy w niej "tylko części, które popychają się wzajemnie, nigdy jednak nic, co tłumaczyłoby postrzeżenia". Dziś niektórzy zwolennicy metafory komputerowej zinterpretowaliby zapewne zacytowane wyżej zdanie następująco: w celu odkrycia tajemnic software'u (umysłu) nie należy ograniczać swych dążeń do obserwacji hardware'u (ciała), który jest tylko marną reprezentacją, niewyraźnym odbiciem, przejawem tego, co chcemy poznać. Ważny jest program, a nie komputer. Liczy się forma, a nie materia.

Leibniz był nie tylko filozofem, ale także zdolnym matematykiem. Myślał o skonstruowaniu maszyny, która mogłaby wyręczyć człowieka w dokonywaniu obliczeń. Sporządził nawet plan budowy mechanicznego kalkulatora, ale nie udało mu się tego zamysłu zrealizować . Nie zniechęciło to go do zajęcia się planem skonstruowania maszyny, która w drodze kalkulacji pomagałaby rozstrzygać spory filozoficzne i mogłaby też służyć porozumiewaniu się ludzi mówiących różnymi językami . Według Leibniza, podstawą funkcjonowania takiej maszyny musiałby być system językowy w pełni podlegający zasadom arytmetyki. Leibniz przedstawił opis takiego języka wewnętrznego maszyny, nazywając go characteristica universalis, zaś samą maszynę - calculus universalis. Pojęciom tego języka (będącym kombinacjami liter, symboli matematycznych i cyfr) towarzyszyć powinien odpowiedni słownik pojęciowy, obejmujący pojęcia podstawowe i wynikające z nich pojęcia pochodne. Leibniz twierdził, że język wewnętrzny tak zbudowanej maszyny liczącej musiałby stanowić systematyzację wiedzy, która byłaby podstawą wykonywanych operacji obliczeniowych. Uważał on, że cały proces poznawczy można ująć w system reguł, zastępując symboliką wszystkie działania umysłowe. Jeśli więc przedstawiona przez Leibniza maszyna posługiwałaby się opisanym wyżej językiem, to byłaby według niego maszyną myślącą.

Calculus universalis można nazwać "maszyną myślącą w sensie Leibniza" . Koncepcja tworzenia "myślących maszyn" jest współcześnie domeną mocnej odmiany Sztucznej Inteligencji. Nie jest chyba przesadą uznać Leibniza za najważniejszego nowożytnego prekursora tego nurtu. Bardzo ważne dla koncepcji Sztucznej Inteligencji jest widoczne zarówno u Leibniza, jak i u Hobbesa, kalkulacyjne ujęcie myślenia.

Idea zaproponowanej przez Leibniza gramatyki uniwersalnej pojawi się w tej pracy niejednokrotnie, zawsze w powiązaniu z obliczeniową koncepcją umysłu, tkwiącą u podstaw ideologii Sztucznej Inteligencji.

 

Hasło:: Grzegorz Borawski.

 

Opracowanie jest fragmentem pracy: Genealogia i ideologia Sztucznej Inteligencji.

 

_

piśmiennictwo

_

W przygotowaniu. Tymczasem zobacz: serwis z książkami nakanapie.pl (książki, audiobooki, e-booki).

 

_

w sieci

_

w przygotowaniu

 

_

© Marek Kasperski / 2000-2008

 
 

Szukaj w wortalu

_

Oferta e-sklepu

okładkiTematyka: filozofia umysłu, filozofia języka, neuroscience, psychologia kognitywna, robotyka, sztuczna inteligencja

Autorzy: Arbib, Boden, Breazeal, Calvin, Churchland, Dennett, Edelman, Ekman, Gazzaniga, Greenfield, Hofstadter, Johnson-Laird, Kurzweil, Loftus, McCorduck, Minsky, Moravec, Norman, Pylyshyn, Searle, Schank, Stillings, Wortman...

więcej »

_

Oferta Partnerów

okładkaT. Stafford, M. Webb, 100 sposobów na zgłębienie tajemnic umysłu, Onepress 2006.

Nowości z wyd. Helion

_

Nasi Partnerzy

baner.baner.

_